Gastrofaza. Przygody w układzie pokarmowym Mary Roach – recenzja

Mary Roach jest znana między innymi z powieści Sztywniak (życie nieboszczyka po życiu) i Bzyk (na tapecie seks). Książki autorki mają formę przypominającą reportaż, zresztą autorka jest dziennikarką. Widać, że zanim zabierze się do napisania swoich książek, przeprowadza rzetelne i dogłębne śledztwo. W jej ujęciu w przewodzie pokarmowym naprawdę można przeżyć przygodę życia 😉

Książka podzielona jest na 17 rozdziałów, z których każdy koncentruje się na zupełnie odrębnym temacie chociaż poszczególne części przechodzą między sobą płynnie. Każdy z rozdziałów rzuca nietypowe światło na tematy, które żywieniowcowi wydają się być oklepane i nudne… Dowiedziałam się naprawdę wielu ciekawych, niekoniecznie z dietetycznego punktu widzenia, rzeczy na przykład:

  • czy można najeść się bakteriami (loty w kosmos),
  • jak czujemy smak i dlaczego nos jest do tego niezbędny (oliwa z oliwek, wino),
  • jak pewien mężczyzna z przetoką skórno-żoładkową przyczynił się do poznania procesów trawiennych (+ zagadnienia etyczne i moralne badań medycznych),
  • dlaczego lubimy chrupiące jedzenie,
  • po co nam ślina,
  • co można przemycić w jelicie grubym (od leków i narkotyków, przez telefony komórkowe po ostre narzędzia) + jak wyćwiczyć w tym jelito (tej informacji poza wąskim gronem chyba nikt nie potrzebuje 😉
  • na co najprawdopodobniej tak naprawdę umarł Elvis Presley czyli czy można umrzeć z powodu zaparcia,
  • czy diety oczyszczające mają sens i jak to badano,
  • czy biblijny Jonasz rzeczywiście mógł przeżyć we wnętrzu wieloryba,
  • mikrobiom (mikroflora jelitowa) w leczeniu czytaj przeszczepy stolca (w dużym uproszczeniu),
  • przeżuwacze a koprofagia – nie tylko w świecie zwierząt.

Dla zrozumienia treści nie trzeba posiadać fachowej wiedzy, wystarczą podstawy. Autorka tłumaczy z pomocą najwybitniejszych współczesnych badaczy przewodu pokarmowego (i nie tylko 😉 i rozwija każdy z tematów. Szczególnie zainteresowany czytelnik, na końcu znajdzie szczegółową bibliografię.

Gdyby podręczniki były pisane w taki sposób…

Gastrofazę czyta się właściwie jednym tchem w napięciu czekając na to co przyniesie kolejna strona. Czy zauważyłam jakieś błędy merytoryczne? Nie. Z pewnością jakieś są, jednak tematy poruszane w książce są na tyle specyficzne i niszowe, że tylko wąskie grono wysoko wyspecjalizowanych badaczy mogłoby ewentualnie „doczepić” się jakiś szczegółów.

Polecam każdemu!

Jeśli jakiś temat szczególnie Was interesuje, chętnie poświęcę jemu post/posty 😉 Piszcie w komentarzach.

Tutaj można znaleźć kilka stron: Gastrofaza. Przygody w przewodzie pokarmowym. 

Gastrofaza. Przygody w przewodzie pokarmowym. (Gulp. Adventures in alimentary canal)

Mary Roach (tłumaczenie Rafał Śmietana)

Społeczny Instytut wydawniczy Znak, Kraków 2014

Zdjęcie pochodzi ze strony znak.pl

Advertisements

3 Comments Add yours

  1. Bardzo lubię książki które pisane są w takim stylu, które czyta się lekko i jednym tchem, o tej nie słyszałam ale chętnie po nią sięgnę Pozdrawiam i zapraszam do nas https://siostrydajarade.blogspot.com/2016/05/love-nadia-szagdaj.html

  2. Aneta pisze:

    Pierwszy raz widzę tę książkę. Trochę mi się kojarzy z programem, który oglądaliśmy jako dzieci „Było sobie życie” 😀

  3. Brzmi bardzo, bardzo ciekawie – z ogromną przyjemnością przeczytam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s